Znaczenie śpiewu

publicystyka spiew2

Św. Paweł z Tarsu w Liście do Kolosan (Kol 3,16) mówi: „Słowo Chrystusa niech w was przebywa z całym swym bogactwem: z wszelką mądrością nauczajcie i napominajcie samych siebie przez psalmy, hymny, pieśni pełne Ducha, pod wpływem łaski śpiewając Bogu w waszych sercach.” Tym samym wskazuje bezpośrednio, jak wielką rolę w głoszeniu Chrystusa i przeżywaniu swojej wiary pełnić ma śpiew oraz muzyka. Łaska napełniająca nas dzięki Bożemu działaniu, budzi w nas tak wielką radość, że śpiew sam ciśnie się na usta. Czy nie przeżywaliście choć raz tak wielkiej Bożej radości, że aż chcieliście stanąć na środku i z całej duszy wyśpiewać Jego chwałę? Dlatego między innymi śpiew jest tak ważny w Kościele. 

Śpiew jedną z najdoskonalszych form uwielbienia Bożego, obecną, jak wiemy, również w niebie; każdy z nas słyszał o „anielskich pieniach” wznoszonych ku czci Najwyższego Stwórcy. Święty Augustyn mówił, że kto śpiewa, ten dwa razy się modli. I nie ma tu znaczenia czy śpiew ten jest godny finału „Mam talent”, czy też nie. Dlatego Kościół i jego obrzędy są takie „muzyczne” - bo to po prostu jest miłe Bogu, a i nam ułatwia modlitwę oraz dawanie świadectwa.

            Cytując za Ogólnym wprowadzeniem do Mszału Rzymskiego (OWMR 40) „Należy więc przywiązywać wielką wagę do śpiewu  publicystyka spiew w celebracji Mszy świętej, z uwzględnieniem mentalności ludów i możliwości każdego zgromadzenia liturgicznego.” Śpiew jest szalenie ważny w Liturgii i można wymienić całe mnóstwo różnych powodów, by tej materii nie zaniedbywać. Do najważniejszych należy wspomniana wyżej radość z otrzymanej łaski, z samego faktu bycia ukochanym przez Boga, bycia Jego dzieckiem, ale także zwrócenie uwagi na dany okres liturgiczny przez wydźwięk śpiewu czy nawiązanie treści pieśni do tego, co słyszeliśmy w Liturgii Słowa. Ten ostatni aspekt, to prosty trik psychologiczny stosowany już od wieków. Polega on na tym, że jeżeli słyszymy daną treść wiele razy, choćby w różnych sformułowaniach, to ona się nam utrwala. Dlatego, jeśli w czasie Liturgii Słowa słyszymy Ewangelię „Pierwsze ze wszystkich przykazań” (Mk 12,28b-34), a w czasie procesji z darami zaśpiewamy „Będziesz miłował Pana Boga swego” bądź „Miłujcie się wzajemnie”, to istnieje duża szansa, że tekst Ewangelii się nam lepiej utrwali.

            Inną sprawą, mniej dotyczącą pieśni liturgicznych, ale z pewnością dotyczącą śpiewu w trakcie Mszy Świętej, są hymny, zwane popularnie częściami stałymi. Zaleca się, aby poza nadzwyczajnymi przypadkami, wszystkie hymny były śpiewane (a nie recytowane). W naszej Liturgii znajdujemy pięć hymnów: Panie zmiłuj się nad nami – Kyrie, Chwała na wysokości – Gloria, Wierzę w jednego Boga – Credo, Święty, święty – Sanctus i Baranku Boży – Agnus Dei. Ich treść jest tak pochwalna, że tylko wyśpiewanie może oddać ich naturę. I o ile prawie każdy będzie w stanie zanucić choćby jedną melodię do czterech hymnów, to już śpiewanie Credo to spore wyzwanie, choć praktykowane w niektórych maleńkich parafiach od zawsze, a w niektórych większych obecnie wprowadzane.

            Dbajmy więc przede wszystkim o tak ważną obecność śpiewu w czasie Liturgii, by móc pięknie się modlić. ale pamiętajmy także o poprawności doboru pieśni, ich treści i znaczeniu.

Agnieszka Rusinek